Od poniedziałku będziemy uruchamiać cały zestaw różnego rodzaju narzędzi oraz inicjatyw w internecie dla uczniów na czas zawieszenia zajęć w szkołach. Chcemy ich zachęcić m.in. do tego by sami tworzyli lekcje i współtworzyli gry online - zapowiedział minister cyfryzacji Marek Zagórski.
Na piątkowej, wspólnej z szefem resortu edukacji Dariuszem Piontkowskim, konferencji prasowej, minister cyfryzacji mówił, że wprowadzane są działania zachęcające do tego, aby jednak przede wszystkim zostać w domu, bo temu mu służyć zawieszenie zajęć w szkołach, i "spędzić ten czas ciekawie, nie tylko na nauce".
- Od poniedziałku będziemy uruchamiać cały zestaw różnego rodzaju narzędzi oraz inicjatyw, które koncentrować się będą m.in. na gamingu. Chcemy uczniów zachęcić do tego, aby współtworzyli gry online, uczestniczyli w różnego rodzaju rozrywkach, które będziemy oferować; będziemy ich zachęcali także, aby sami tworzyli lekcje - powiedział Zagórski.
Ministerstwo ma propozycję również dla nauczycieli.
- Będziemy przekazywać nauczycielom jak najwięcej informacji o dostępnych e-zasobach edukacyjnych. Pierwsza wersja takiego materiału roboczo nazywanego "planem lekcji" będzie dostępna od soboty na stronie gov.pl - poinformował w piątek minister cyfryzacji Marek Zagórski.
Michałów w Podlaskiem zapowiedział otwarcie pierwszej w Polsce klasy o profilu disco polo.
Do pomysłu odniósł się minister edukacji. Być może ostatnia popularność disco polo jest tutaj jakąś inspiracją dla tych działań, ale też trzeba wyraźnie powiedzieć, że ta szkoła będzie także szkołą ogólnokształcącą. Jest zobowiązana, żeby realizować podstawy programowe kształcenia ogólnego. Jak rozumiem, pan burmistrz chce wprowadzić jeszcze dodatkowe zajęcia w ramach takiej innowacji, na które pozwalają polskie przepisy, i chce zachęcić, aby młodzi ludzie skorzystali z takiej oferty.[...]
Być może to chwyci. Chyba nie ma w tym nic złego, jeśli młodzi, którzy chcą występować na estradzie, byli do tego także profesjonalnie przygotowywani.
Mało co tak ćwiczy ego jak dziecko. Ale codzienne życie to nic w porównaniu z tym, jakiego łupnia dostaje ego rodzica po rozwodzie, gdy trzeba przyznać, że zły były mąż jest fajnym tatą. Ale warto tę szkołę znieść.
[...]
Poraża mnie, jak często kobiety są gotowe grać dzieckiem przeciw ojcu. Odbierz mu prawa rodzicielskie, nie pozwól zabrać do byłej teściowej na święta, idź do sądu i ogranicz kontakty - radzą matki matkom. Rozumiem takie rady, gdy mamy po drugiej stronie przemocowca czy nałogowca, któremu powierzenie dziecka może wiązać się z ryzykiem, że synowi czy córce coś się stanie. Rozumiem nawet i to, że czasem ograniczanie kontaktów jest jedyną bronią zdesperowanych kobiet, by zmusić byłego partnera do płacenia alimentów, i to świadczy o słabości państwa. Ale naprawdę nie jest dobrze, jeśli takie pomysły pojawiają się z chęci zemsty.
W Polsce o awansie decyduje pozycja rodziców. Dzieci z "dobrych" rodzin trafiają trzy szczeble wyżej
W Polsce o awansie decyduje pozycja rodziców. Dzieci z "dobrych" rodzin trafiają trzy szczeble wyżej
W pokoleniu z roczników 1954-1974 było 7 proc. ludzi z wyższym wykształceniem. Wśród dzisiejszych 30-latków wyższe studia ma aż 40 proc., czyli oni ewidentnie są lepiej wykształceni niż ich rodzice. Ale to wcale nie musi oznaczać większych szans dzieci robotników na awans materialny, czy awans w strukturze społecznej w porównaniu z dziećmi inteligentów. Prof. Domański podkreśla, że za dużo osób uzyskuje wyższe wykształcenie w stosunku do liczby stanowisk kierowniczych i miejsc pracy dla specjalistów. Może chodzi też o to, że mnóstwo tych dyplomów jest kiepskiej jakości? Ktoś kończy Wyższą Szkołę Tego i Owego, ma dyplom nic nie warty.
Może. Ale to też wszystkiego nie tłumaczy. Bo okazuje się, że w przypadku Polski wyższe wykształcenie nawet wzmacnia znaczenie dziedziczenia pozycji rodziców. Jak to wzmacnia?!
Jeśli dziecko kogoś z prowincji i dziecko zamożnego warszawskiego adwokata skończą ten sam wydział tej samej dobrej uczelni, jeśli jedno i drugie mają podobne oceny na dyplomach, to potem w dorosłym życiu i tak wyżej awansuje ten z dobrej rodziny. Dlaczego?
Już mówiłem. Bo przy dużych dystansach między klasami społecznymi o awansie w hierarchii zaczyna decydować coś innego, niż wykształcenie. A to "coś innego" to głównie status oraz cechy i zachowania rodziców. Dużo ludzi z wyższym wykształceniem to duża konkurencja, a jednocześnie stawka w grze jest bardzo wysoka, więc oprócz zapewnienia dziecku korepetycji, dobrych studiów i piątki na dyplomie, szukam innych sposobów, żeby ono w dorosłym życiu zajęło dobre miejsce. I w efekcie te dobre pozycje w społeczeństwie zajmują - owszem - ludzie po studiach, ale głównie ci z rodzin o wyższym statusie. Czyli jeśli moi rodzice mieli wyższe wykształcenie, a twoi nie mieli, a teraz razem kończymy tę samą szkołę wyższą, to ja trafiam na wyższe pozycje w firmie niż ty. Jeśli ty niedawno sprowadziłeś się do Warszawy, a moja inteligencka rodzina w tym mieście jest od dwóch pokoleń, no to ja awansuję w korporacji szybciej niż ty. I tak dalej.
Dzieci borykające się z trudnościami często to sygnalizują, najbardziej alarmujące są zmiany w ich zachowaniu, trzeba wtedy reagować, nie można się temu bezczynnie przyglądać - przekonywali specjaliści podczas konferencji prasowej w Warszawie, inaugurującej 14. edycję kampanii „Forum Przeciw Depresji”.
Tegoroczne Forum poświęcone jest samobójstwom dzieci, stąd główne hasło kampanii „Znikające dzieci. Stop samobójstwom w nastoletniej depresji”. Z danych przedstawionych podczas spotkania wynika, że w 2018 r. aż 97 dzieci do 18. roku życia popełniło w naszym kraju samobójstwo. Jednak prób samobójczych jest znacznie więcej.
Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), za każdym samobójstwem ukrywa się od 100 do nawet 200 prób samobójczych. Zdaniem specjalistów obecnych na konferencji, również faktycznych samobójstw nastolatków jest trzykrotnie więcej, niż wskazują na to oficjalne statystyki policyjne. Wynika to z tego, że po śmierci dziecka, która nastąpiła w szpitalu po kilku tygodniach od targnięcia się na własne życie, w dokumentacji medycznej podawana jest bezpośrednia przyczyna zgonu.
Dzień dobry! Chciałabym Was zapytać czy zgodnie z obowiązującym prawem można przydzielić zajęcia rewalidacyjne w ramach etatu pedagoga specjalnego i w jakim wymiarze. Mam 11 godz. pedagoga sp
Powered by PHP-Fusion copyright (c) 2002 - 2017 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3 86,102,594 unikalne wizyty