ZNP o reklamie firmy ubezpieczeniowej w materiałach edukacyjnych dla dzieci ("Planeta Filipka")
ZNP o reklamie firmy ubezpieczeniowej w materiałach edukacyjnych dla dzieci ("Planeta Filipka")
Związek Nauczycielstwa Polskiego otrzymał od nauczycieli i nauczycielek pismo edukacyjne dla najmłodszych "Planeta Filipka", które powstało w ramach unijnego projektu MEN "Ogólnopolskie kampanie upowszechniające model uczenia się przez całe życie" (Działanie 3.4. Poddziałanie 3.4.2). Beneficjentem tego projektu jest minister właściwy ds. wychowania i oświaty, a odbiorcami szkoły i placówki oświatowe oraz uczniowie i nauczyciele. Celem projektu jest natomiast "upowszechnianie idei uczenia się przez całe życie, zwłaszcza na etapie przedszkolnym".
W pierwszym numerze pisma "Planeta Filipka", które kuratoria oświaty nazywają na swoich stronach internetowych "materiałami edukacyjnymi dla sześciolatków, przekazanymi przez MEN", na dwunastej stronie - w czytance dla dzieci i rodziców - została zamieszczona reklama ubezpieczeń zdrowotnych jednej z wiodących firm ubezpieczeniowych.
Kilka pytań:
- dlaczego w materiałach edukacyjnych opatrzonych logotypem MEN i finansowanych z unijnych środków na edukację, pojawia się nieoznakowana reklama firmy ubezpieczeniowej?
- dlaczego reklamowanie usług niepublicznych, do których dostęp mają tylko nieliczni ze względu na barierę finansową, znalazło się w obszarze działań MEN? Czy do zadań MEN należy promocja usług dostępnych tylko dla najbogatszych? Czy nie mamy do czynienia z nierównym traktowaniem?
- czy MEN w ten sposób nie wspiera jednej z firm, a jeśli tak, to z jakich powodów? Zatem, czy sprawą nie powinna zainteresować się Julia Pitera Pełnomocnik ds. Opracowania Programu Zapobiegania Nieprawidłowościom w Instytucjach Publicznych w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów?
- kto i w jaki sposób kontroluje wydatkowanie unijnych środków na edukację?
- czy resort edukacji nie powinien promować zdrowego trybu życia wśród dzieci i rodziców, starać się o zapewnienie uczniom opieki pielęgniarki i lekarza na terenie szkoły, a nawet stomatologa, do czego od lat namawia m.in. Rzecznik Praw Dziecka?
- czy reklamowanie usług komercyjnych przez MEN nie jest przykładem ideologii bliskiej kierownictwu tego resortu, polegającej na zastępowaniu publicznych usług społecznych usługami świadczonymi przez inne podmioty, firmy i stowarzyszenia. Takiego zadania nie ma z pewnością w "Planie działalności Ministra Edukacji Narodowej na rok 2011 dla działu administracji rządowej oświata i wychowanie".
Były licealista ma dostać odszkodowanie za dyskryminację. Prawnicy: to niespotykana sprawa.
– Zgodnie z wyrokiem miasto powinno zapłacić 15,5 tys. zł odszkodowania – poinformował Maciej Gieros z Sądu Okręgowego w Warszawie.
Alan Szwajkowski jest dziś studentem, ukończył jedno ze społecznych liceów. Przeniósł się do niego z LXVII LO im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, jednego z najlepszych w kraju. Dlaczego zmienił szkołę? – Byłem obarczany odpowiedzialnością za próbę jej „rozwalenia" – twierdzi.
Rodzice kontra wydawcy, czyli wielka wojna o tanie podręczniki
Rodzice kontra wydawcy, czyli wielka wojna o tanie podręczniki
Wydawcom nie podoba się program dawania laptopów pierwszoklasistom ani pomysł resortu edukacji, by nowe edycje podręczników szkolnych ukazywały się co trzy lata. Uważają, że rodzice powinni kupować nowe komplety książek co roku
Samorządy nie mają pieniędzy na zatrudnianie psychologów w szkołach
Samorządy nie mają pieniędzy na zatrudnianie psychologów w szkołach
Samorządy nie mają pieniędzy na tworzenie w szkołach kolejnych etatów dla specjalistów, którzy mają pomagać uczniom z problemami wychowawczymi, wybitnie zdolnym i słabo uczącym się.
Przedszkolom powstałym dzięki unijnym dotacjom grozi likwidacja - alarmuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Dzięki miliardowi zł z Unii powstało ok. 2,6 tys. placówek, w których opiekę znalazło 70 tys. maluchów. Teraz ich liczba spadnie. Niestety nie wystarczy miejsc dla dzieci w publicznych przedszkolach.
Taki los może spotkać nawet połowę tych placówek. Przyczyna jest bardzo prozaiczna: kończy się unijne wsparcie, a gmin nie stać na utrzymywanie tych przedszkoli.
Dzięki miliardowi zł z Unii powstało ok. 2,6 tys. placówek, w których opiekę znalazło 70 tys. maluchów. Teraz ich liczba spadnie. Niestety nie wystarczy miejsc dla dzieci w publicznych przedszkolach.
Największy kłopot mają rodzice trzy- i czterolatków, a to dlatego, że w myśl reformy edukacyjnej, gminy są zobowiązane zapewnić miejsce każdemu pięcio- i sześciolatkowi. To jest więc dla nich priorytetem.
Rodzice dzieci nieprzyjętych do przedszkola mogą odwoływać się do sądu - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".
Dzień dobry! Chciałabym Was zapytać czy zgodnie z obowiązującym prawem można przydzielić zajęcia rewalidacyjne w ramach etatu pedagoga specjalnego i w jakim wymiarze. Mam 11 godz. pedagoga sp
Powered by PHP-Fusion copyright (c) 2002 - 2017 by Nick Jones. Released as free software without warranties under GNU Affero GPL v3 86,147,407 unikalne wizyty